parallax background

KIM JESTEŚMY

Jesteśmy nieformalną grupa artystów, edukatorów, geologów oraz pasjonatów regionu mieszkających w Górach Kaczawskich i na ich Pogórzu. Niemal wszyscy jesteśmy osobami przyjezdnymi a Góry Kaczawskie są naszym nowym domem.
Historia każdego z nas jest trochę inna i inne ścieżki zaprowadziły nas w ten przepiękny zakątek Polski, ale nikt z nas nie chce już szukać swojego nowego miejsca.

Poniższa lista jest alfabetyczna i rośnie...
Swoją przygodę z jogą wg metody B.K.S. Iyengara rozpoczęłam w 1996 roku. Od tego czasu joga jest stale obecna w moim życiu. Pomaga mi żyć w harmonii ze sobą i z otoczeniem. W 2000 roku zrezygnowałam z życia w mieście i zamieszkałam w Dobkowie – małej wiosce w Krainie Wygasłych Wulkanów u podnóża Gór Kaczawskich. Tu uparcie i konsekwentnie kreuję swoje życie. Tu stworzyłam Pracownię Jogi i Ceramiki, w której tworzę i projektuję ceramikę artystyczną i użytkową, oraz uczę jogi, ceramiki i strategii radości życia.
Swoją pasją do ceramiki zaraziłam też inne mieszkanki mojej wsi, co zaowocowało powstaniem kolejnych trzech pracowni w Dobkowie, a potem Ekomuzeum Rzemiosła.
Ukończyłam kurs instruktora jogi w Wyższej Szkole Edukacji w Sporcie. Cały czas się szkolę i doskonalę swoją praktykę i swój warsztat instruktorski u najlepszych nauczycieli jak: Robert Spica, Roman Grzeszykowski, Jerzy Jagódzki. Zgłębiam tajniki relaksacji i medytacji. Łączę jogę z różnymi ścieżkami rozwoju i twórczej kreacji radości życia. Swoją energią i pasją chcę zarażać innych. Każdy uczeń jest dla mnie ważny, do każdego podchodzę indywidualnie, gdyż każde ciało jest inne i każdy w swoim własnym tempie pozbywa się blokad i ograniczeń.
Oboje studiowaliśmy w mieście ale swoją przyszłość chcieliśmy związać z wsią. Początkowo po studiach mieszkaliśmy na wsi położonej niedaleko Kondratowa – Nowym Kościele. Tam, kilkanaście lat temu, przyjechała Asia ze swoim pierwszym koniem – Fabio i tak zaczęła się nasza przygoda z agroturystką i końmi. Po roku „dorobiliśmy“ się kilku koni do jazdy rekreacyjnej i hippoterapii, a dom udostępnialiśmy pierwszym gościom.
Niestety brak odpowiednich warunków do hodowli koni i chęć pójścia “na swoje” mobilizował nas do poszukiwania ustronnego, cichego miejsca w malowniczej okolicy. Jeżdżąc po okolicznych wioskach, trafiliśmy do Kondratowa i natknęliśmy się na nasz wymarzony dom.

Mam na imię Julia i jestem przyrodnikiem. Moją misją jest zarazić Was pasją do wszystkiego, co rośnie, pełza, bzyczy, fruwa i szeleści. Na co dzień można znaleźć mnie w Sudeckiej Zagrodzie Edukacyjnej w Dobkowie.

Jeśli nie jestem tam, to albo jestem w lesie, albo rysuję czy projektuję. Organizuję warsztaty chiropterologiczne, czyli spotkanie z nietoperzami. Poza pracą mam słabość do gór, długodystansowych marszy, astrofizyki, gry na ukulele i roślin doniczkowych.

Jestem certyfikowana charakteryzatorka teatralno-filmowa, animatorką czasu wolnego, osobistą stylistką i kreatorem wizerunku.
Pracowałam m.in. dla Teatru Komedia we Wrocławiu, Opery Wrocławskiej oraz Teatru im. C. K. Norwida w Jeleniej Górze. Po teatrze przyszedł czas na kolejny krok – telewizja. Aktualnie pracuję dla ATM Group przy produkcji serialu Pierwsza Miłość.
Swój zawód wybrałem z pasji. Błysk radości w oku klienta i uśmiech na twarzy daje jej mobilizację każdego dnia.

Pomogłam wielu ludziom odzyskać pewność siebie i zmienić ich życie na lepsze.
Szczęście zaczyna się od zmian.
Chrośnica wioska barwnych wątków to miejsce wyjątkowe, gdzie pośród kaczawskich wzgórz przeplatają się niezwykłe historie sięgające XII w. To w tym miejscu powstał pomysł stworzenia miejsca – Ekomuzeum Tkactwa i Barwienia Naturalnego, w którym gromadzone są relikty: stare narzędzia związane z uprawą i obróbką lnu, naturalnym barwieniem, narzędzia rękodzielnicze powiązane z tkactwem, dokumenty, kroniki, fotografie opowiadające o historii naszej wsi oraz regionu. To przede wszystkim „żywa” przestrzeń twórcza i edukacyjna, w której odkrywamy kolorowe wątki i dzielimy się tym, tworząc niepowtarzalne rzeczy i chwile. Zapraszają do świata barwnych wątków: Monika Wizła-Kubiak – pasjonatka naturalnego barwienia i lnu, współtwórca Ekomuzeum Tkactwa i Barwienia Naturalnego. Joanna Wojtko – animator i edukator, pomysłodawczyni Szafy z książkami Andrzej Andrzejewski – artysta, malarz i rzeźbiarz, współtwórca Ekomuzeum Tkactwa i Barwienia Naturalnego

Nazywamy się Ania i Robert. W Górach Kaczawskich prowadzimy cykl warsztatów etnograficznych obejmujących Azję, Afrykę, Europę oraz architekturę Gór Kaczawskich.

Warsztaty etnograficzne robimy od 2011 roku, kiedy, po drugiej, dłuuuuugiej podróży rowerowej (tym razem do Chin) porzuciliśmy ostatecznie pracę na etacie, przyjechaliśmy w Góry Kaczawskie i zajęliśmy się edukacją. Warsztaty prowadzimy po to by nasze dzieci lepiej rozumiały świat. Nie bały się inności. A z czasem - nawet jej nie zauważały.

Uwielbiamy kawę z kardamonem i domowy chleb pieczony na żeliwie

GeoTrip to pełni zapału ludzie. Dla nas organizacja czasu wolnego, wycieczki krajoznawcze po Krainie Wygasłych Wulkanów to nie tylko praca, ale także pasja.

Zabierzemy Cię w geologiczną wyprawę po Krainie Wygasłych Wulkanów w off-roadowym stylu. Odwiedzimy wygasłe wulkany, wybierzemy się w podróż w poszukiwaniu skarbów Ziemi i na spacer po dnie morza kredowego.

Staramy się zarazić innych naszym zamiłowaniem do gór, przyrody oraz do poznawania skarbów natury znajdujących się w Krainie Wygasłych Wulkanów!

Gościniec pod Gruszą to rodzinny pensjonat w Krainie Wygasłych Wulkanów. Gościniec daje szansę przebywania w miejscu, w którym udało się zachować klimat minionego czasu i podarować odrobinę luksusu zamkniętego w starej formie.
Nasz " staruszek" pochodzi z 1845 roku, wskazuje na to data, którą odkryliśmy na portalu wejścia podczas remontu i ma się całkiem dobrze. Przed nami ciągle więcej niż mniej w temacie adaptacji, ale po 5 latach zmagań udało się stworzyć coś, co nasi Goście podziwiają, a my za to dziękujemy.
Przyjedźcie do nas na leniwą gruszkę, po odpoczynek na Pogórzu Kaczawskim, po nowe wrażenia i wyjątkowe atrakcje.

Zapraszamy
Pensjonat Pod Chmielarzem jest położony w Górach Kaczawskich – w niewielkim, malowniczo położonym mieście Wojcieszów. W naszym bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się lasy, góry, szlaki turystyczne piesze oraz rowerowe (także singletracki).
Z okien pensjonatu rozciągają się widoki na okoliczne szczyty – Połom, Skopiec, Chmielarz, Dłużek czy kamieniołom Gruszka. Goście pensjonatu mają do dyspozycji 2-4 osobowe pokoje, urządzone w nowoczesnym stylu oraz dobrze wyposażoną kuchnię, w której można samodzielnie przygotować posiłki. Przy pensjonacie znajduje się Wioska SPA, która oferuje: saunę fińską, saunę IR, grotę solną oraz gorącą beczkę/banię opalaną piecem na drewno a także chatę grillową.

Zapraszamy
Miał być zielony kawałek ziemi za miastem… Marzyliśmy o drewnianym domku z widokiem na góry…
Marzenia się u-RZECZY-wistniają.
Odkryliśmy na mapie? Kowalowe Skały?. Ja Agata Kowal i mój mąż - wnuk kowala. Czy to przypadek? Na łące, gdzie przedtem spały sarny, powstał dom i całe gospodarstwo.
Młyn Wielisław znajduje się u podnóża Góry Wielisławki nieopodal Organów Wielisławskich. Proponujemy Państwu komfortowe noclegi w zabytkowym, klimatycznym budynku dawnego młyna wodnego napędzanego turbiną zasilaną wodą z rzeki Kaczawy.
Obecnie rzeka napędza Małą Elektrownię Wodną (MEW), którą także można zobaczyć.
Z Młyna wychodzi się bezpośrednio na Wielisławkę, górę w której podobno ukryte są skarby Wrocławia (depozyty bankowe wywiezione z Wrocławia ciężarówkami pod koniec II wojny światowej), a do tych skarbów prowadzą liczne tunele i sztolnie. I chodzą słuchy, że gdzieś z naszego młyna jest do nich wejście :-)
Na szczycie góry znajdują się ruiny dawnego zamku rycerza zbójnika Wielikosława, a także ruiny dawnego schroniska i gospody, w której bawili się jeszcze w latach pięćdziesiątych tutejsi mieszkańcy.
Piernikami zajmuję się od 9 lat, jest to moja pasja i sposób na życie.
Ponad cztery lata temu otworzyłam piernikarnię, która mieści się w Wilkowie. Można w niej nie tylko zaopatrzyć się w pierniki, ale również zobaczyć jak powstają od podstaw.

Ludzie w dawnych czasach samodzielnie przygotowywali leki, kosmetyki i środki czystości. W chwili obecnej dla wygody wszystko kupujemy w drogeriach, marketach i sklepach. W masowej produkcji kosmetyków czy środków czystości, podobnie jak w przypadku żywności, ciągle dopuszcza się stosowanie substancji szkodliwych dla naszego zdrowia.

Wspólnie z żoną postanowiliśmy odtworzyć zapomniane tradycje związane z medycyną ludową, naturalną i zielarstwem. Przypominamy o laborantach, szeptuchach, zielarzach, olejkarzach i wielu innych dawnych zawodach związanych z medycyną ludową, nie zapominając o tradycjach rodzinnych. Uczymy jak wykonać najprostsze preparaty mające właściwości lecznicze, kosmetyczne lub czyszczące.

To wszystko ubrane jest w interaktywne formy edukacyjne dostosowane do wieku uczestników.

Skip to content